RSS
 

słomianowdowieństwo zacząć czas

02 kwi

Idzie wiosna, za nią lato i ten kto sądził, że coś operacja zmieni, przystopuje, pozwoli na refleksję to się grubo mylił. Ja się łudziłam tylko troszkę i to tak głęboko w sobie.

No to już od dziś jestem słomianą wdową, tylko nie wiem czy mam prawo do tego określenie nie będąc żoną najpierw. Skoro jednak ten związek ma więcej cech małżeństwa niż miało moje zgodne z prawem małżeństwo, to chyba jednak mogę się tak nazwać…. Zaraz święta, które mam nadzieję, miną szybko i bezboleśnie bo ostatnimi czasy tracę kontakt, tracę możliwość porozumienia – nie te fale, czuję się jak kosmitka, w dodatku zbyt wyluzowana i zbyt często dobrze się bawiąca i nie stroniąca od szatańskiego wynalazku jakim jest alkohol. Wręcz czuję oskarżycielskie spojrzenie przenikające przez słuchawkę telefonu (jeśli spojrzenie może przenikać przez telefon). Ale tak jest. I jak już zaczynam czuć te wibracje to już mi się nie chce gadać. Bo nie interesuje mnie jaki sąsiad jakiemu sąsiadowi zrobił awanturę. I wkurwia mnie gdy ktoś narzeka, że się źle czuje i to od dłuższego czasu, ale do lekarza pójść, zwłaszcza w tej zapierdziałej dziurze to taki problem. Bo trzeba podnieść słuchawkę telefonu i zadzwonić i otworzyć otwór gębowy i wydać głos. Sensowny. Umówić się na wizytę. A potem – to najgorsze- na nią pójść! I to nie w godzinach pracy, tylko KIEDY SIĘ CHCE. Jeżdżę 100 km do pracy. Jeżdżę też mniej kilometrów do pracy. Spędzam godziny przed kompem.Chodzę na włoski. Udzielam się społecznie. Chodzę na aerobik. Żyję. Gotuję. Sprzątam. Od czasu do czasu idę poszaleć w JazzRocku (to te zadatki na alkoholika). Chodzę po górach. Łażę do jaskiń. I w tym natężeniu zadań jak mnie coś boli to znajduję czas na lekarza. A raczej on znajduje czas dla mnie, a ja się dostosowuję. Nie mam czasu na niańczenie siebie i rozczulanie się nad tym, że mnie coś tam zaboli bo chcę ŻYĆ.  A jak boli bardzo to się leczę. Bo chcę ŻYĆ tak jak sobie to wymyśliłam. Do tego trzeba mieć zdrowie końskie. Złamana noga uświadomiła mi jak łatwo można wszystko spieprzyć. Dlatego chodzę do lekarza, biorę masarze na plecy i robię okłady z lodu na kolano.

BO WIEM JAK CHCĘ ŻYĆ – CHCĘ ŻYĆ PO SWOJEMU.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii wszystkie wpisy

 

Tags: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • Facebook