RSS
 

Notki z tagiem ‘tatry’

Szarpane Turnie

30 sty

” Igły są smukłe jak girlsy- dokładnie depilowane z trawek, o skórze gładkiej, sprężystej i śniadej, mają małe główki i niskie czoła, zaś nogi długie, taneczne. Tupa ogląda je z zazdrością, w szczyty Żelaznych Wrót z nieuleczalnym marzeniem; i nawet Szczyt Zmarzły rozgrzewa się od ich widoku.”

Jan Albert Szczepański

aż chce się wspinać ….

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wszystkie wpisy

 

WYSTAWA Z OKAZJI 60 LECIA KPT W CENTRUM EDUKACYJNYM TPN W ZAKOPANEM

15 kwi

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wszystkie wpisy

 

Kolejny wspaniały wyjazd górski :)

11 kwi

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wszystkie wpisy

 

praca bo plany ogromne

05 mar

Jeszcze nie opadł mi kurz z butów po wulkanach Ekwadoru, a już nad moją głową przy biurku wisi mapa. Mapa Rolwaling Himal. Znowu nerwowo liczę miesiące i prognozuję wpływy i wydatki. W brzuchu za to, na każdą myśl o czekającej nas przygodzie, zaczynam odczuwać lekki ucisk, nawet może motyle. Inni czują motyle jak się zakochują. Ja czuję motyle jak mam w perspektywie góry, jaskinie czy canyony. Jak ostatnio stwierdził mój kolega po obejrzeniu filmiku, który każdy mógł sobie zamówić na fb – w Twoim życiu to tylko góry, a potem kibel i jedzenie.  W przypadku tych dwóch ostatnich pozycji akurat bym zamieniła kolejność, chociażby ze względów estetycznych i higienicznych… no i jeszcze piwo było na tym filmie. 

Wracając do tych gór. Z resztą cokolwiek bym nie robiła, to jest wspólny mianownik. Ostatnio mało ich – za to dużo pracy na siedząco. Cieszę się natomiast, że jesteśmy bliżej niż dalej lata. Bo lato to piękna kumulacja. Ruszyliśmy z imprezami BAGowymi – Dolomity, Francja, Chorwacja, a ja jeszcze mam prywatne wyjazdy dla siebie – urodzinowy canyoning we Włoszech czy Alpy Julijskie w ramach naszego Jubileuszu Przewodnickiego. Oprócz tego ruszyłyśmy z koleżanką Mary z inicjatywą organizacji komercyjnego obozu tatrzańskiego… Niech chociaż część tego wypali to będę bardzo spełnioną kobietą. No i na jesieni nasze Himalaje.

Bo jak idziesz wpatrzony w cel, to łatwiej przekraczać te wszystkie kłody,co Ci życie i „życzliwi” pod nogi rzucają.

Czy mówiłam już, że kocham swoje życie?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wszystkie wpisy

 
 

  • RSS
  • Facebook