RSS
 

Notki z tagiem ‘wspinanie’

MOJE PIERWSZE 5000 m.n.p.m

05 sty

Pobudka o 4:00. 4:30 śniadanie i wyjazd z Pablem,papagayowym  kierowcą i przewodnikiem Joaquin’em. Droga króciutka – wyrzucają nas o wschodzie słońca w parku narodowym Illinzas na wysokości ok. 3900 m.n.p.m. Chmury są pod nami i widoki pojawiające się dookoła: Corazon 4790 m.n.p.m., Cotopaxi 5897 m.n.p.m. z chmurzaną czapą oraz obie Illinizie ( Sud 5284m.n.p.m. i Norte 5125 m.n.p.m., ta nasza) są powalające.

iliniza norte

iliniza norte

iliniza norte

Jest sporo ludzi: nasi Amerykanie i pełen Niemców bus, no i my.

Idzie się super.  Na wysokości 4700 m.n.p.m. docieramy do schroniska o pięknej nazwie Nowe Horyzonty.  Przestronne bivacco z kuchnią, łazienką,  kibelkiem oraz lisem kręcącym się w otoczeniu.  Stamtąd już tylko kawałek na przełęcz.  Od przełęczy,  gdzie zaczynamy wchodzić w chmury, dopada nas wiatr. Tak porywisty i niosący ze sobą piasek jak peeling,  że szybko zakładamy kurtki i okulary.  Spotykamy po raz pierwszy wspinaczy, bo w końcu jest gdzie ;) Kawałek dalej,  na grani, nasz guide decyduje się na związanie nas liną. Śmiejemy się do siebie,  ale posłusznie poddajemy decyzjom przewodnika, w końcu jest w pracy i bardzo się stara. Na lotnej idziemy już na szczyt.  Po drodze odtrąbiamy mój rekord wysokości i pierwsze 5000 m.n.p.m.!!!! Juhu!:)^÷^ Łatwa wspinaczka w super urzeźbionym terenie i osiągamy 5125 m.n.p.m★★★★★ szczyt Illiniza Norte. Na szczycie piździawa i widoczność prawie zerowa. Pięknie :)

iliniza norte

 

Powrót jest tak szybki (zjazdy w piachu jak na nartach), że zaczyna mnie boleć głowa i robi mi się niedobrze,  ale gdy docieramy do strefy roślinnej, okazuje się, że nasz guide zna się na roślinkach. Zejście więc się wydłuża, bo co chwilę wynajduje coś nowego o czym nam opowiada. Dzięki temu mam jakieś 50 zdjęć więcej, a nazw pamiętam może z 10? Wracamy zakurzeni, umorusani, ale szczęśliwi.

iliniza norte

Dziś dzień odpoczynku.  Pijemy kawę na tarasie, słuchamy Trójki (tak, tak;) i dopieszczamy psy.

iliniza norte

Popaduje trochę,  a obok mnie na trawniku pasie się krowa.

iliniza norte

Taka sielanka, aż rzygać się chce.

Jutro wyruszamy do schroniska pod Cotopaxi, a o północy atakujemy szczyt. No może na tej wysokości atak może być z deko powolny, ale mam nadzieję,  że skuteczny. Trzymajcie kciuki!!!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii EKWADOR, wszystkie wpisy

 

zakochałam się

30 lis

w Chorwacji :) jesienią….

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wszystkie wpisy

 

radzimy sobie

20 paź
Ulotki – 210 x 95 mm przez Vistaprint
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wszystkie wpisy

 

Memoriał – Kieżmarska

01 mar

Pogoda tatrzańska – nie przewidzisz
Towarzystwo – Wyborowe
Organizacja – najwyższy poziom N.P.M.
Okazja – niepowtarzalna
Żal – że wcześniej nie byłam
Mocne postanowienie powrotu

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wszystkie wpisy

 
 

  • RSS
  • Facebook